Nie jestem fanem otwartych światów, wolę bardziej gry korytarzowe, które nie dają takiej swobody. GTA SA jest jednym z wyjątków od tej reguły. W tamtym czasie miałem klasycznego xboxa i niestety musiałem czekać rok od premiery na PS2. Ale był warto gra pochłonęła mnie bez reszty. Uwielbiam gangsterski klimat i jestem słuchaczem RAPu, dlatego gra idealnie mi podpasowała. Grałem w nią po kilkanaście godzin dziennie, aż ją przeszedłem, rzadko, która gra w mojej historii potrafiła mnie wciągnąć bez reszty. W tej części fajna była różnorodność miast, tereny między miastami urozmaicały całą okolicę, to tworzyło niepowtarzalny klimat. Dla mnie najlepsze GTA jakie wyszło.