Ech, cześć Chłopaki. Co za weekend. Słuchajcie (czytajcie) - w poniedziałek dam Wam znać, co tam się zadziało. Tzn wiem, bo przecież czytam fora, reddity i Twittera (żadnego tam X), zanim jednak wrócę do Was z informacją, potrzebuję poznać wszystkie fakty i okoliczności, ok? Opinia publiczna dość jednoznacznie oceniła sytuację, co jest oczywistym i niepodważalnym dowodem na niefortunność zdarzenia. Choć na Twitterze nastroje nieco chyba spokojniejsze. Anyway - poniedziałek szykuje się intensywny.
JLa
PS: Btw wielkie dzięki za danie cynka, bardzo doceniam to, że jesteście i chyba ... Wam zależy? ;)